Tag Archive : kancelaria frankowa

Z wielką satysfakcją informujemy, że w dniu 31 maja 2021 r. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlkp. unieważnił zawartą w 2007 r. umowę kredytu frankowego i zasądził na rzecz naszych Klientów kwotę 104690,51 zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń. To kolejny pozytywny dla naszych Klientów wyrok w sprawach z tzw. kredytów frankowych. 

Sprawę prowadził adw. Błażej Czapliński.

Jeżeli masz kredyt indeksowany bądź denominowany kursem CHF i nie wiesz co możesz z nim zrobić? Napisz lub zadzwoń. Pomożemy rozwiązać Twój problem.

W dniu 29 marca 2021 r. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlkp. uwzględnił pozew w całości unieważniając zawartą w 2003 r. umowę kredytu frankowego i zasądzając na rzecz naszych Klientów kwotę 124452,77 zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń. To kolejny pozytywny dla naszych Klientów wyrok w sprawach z tzw. kredytów frankowych.

Sprawa prowadzona wspólnie z mec. Joanną Andrzejewską.

Jeżeli masz kredyt indeksowany bądź denominowany kursem CHF i nie wiesz co możesz z nim zrobić? Napisz lub zadzwoń. Pomożemy rozwiązać Twój problem.

Bez wątpienia zaplanowana na kwiecień 2021 r. uchwała Izby Cywilnej Sądu Najwyższego w sprawie sporów z tzw. umów frankowych znacząco wpłynie na sposób ich rozstrzygania przez sądy. Przedmiotowa uchwała będzie bowiem mieć moc zasady prawnej, co znaczy, że nie będzie podlegać wtórnej ocenie przez sędziów orzekających w sprawach frankowych. 

Nad czym zatem będą radzić sędziowie SN? 

Kwestie sporne, które poddane zostaną pod ich rozstrzygnięcie w sposób szeroki przedstawia wniosek Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2021 r., w którym formułuje 6 pytań. 

W pierwszej kolejności Sąd Najwyższy ma odpowiedzieć na pytanie czy sąd orzekający w sprawie frankowej, w razie uznania postanowień dotyczących ustalania przez bank kursu CHF za niedozwolone, może ustalić między stronami inny, wynikający z przepisów prawa lub zwyczaju, sposób ustalania owego kursu. 

Jeżeli odpowiedź będzie przecząca tzn. sędziowie dojdą do przekonania, że sąd orzekający w sprawie nie może ustalić między stronami nowego sposobu ustalania kursu CHF, odpowiedzą na kolejne pytanie tj. czy w razie niemożliwości ustalenia kursu waluty CHF w umowie kredytu waloryzowanego do CHF umowa ta może dalej wiązać strony?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo istotna. Udzielenie odpowiedzi przeczącej będzie się bowiem wiązało z ujednoliceniem linii orzeczniczej w sprawach frankowych, w której przeplatają się wyroki unieważniające umowy kredytu CHF z wyrokami, w których sądy odwalutowują przedmiotowe umowy. To z kolei będzie miało istotny wpływ na praktykę sądów w zakresie rozstrzygania sporów z bankami. W razie unieważnienia umowy kredytu CHF nie istnieje bowiem potrzeba przeprowadzania dowodu z opinii biegłego, co wiąże się z oszczędnością pieniędzy i czasu tj. co najmniej kilku miesięcy procesu. 

Kolejnym ważnym pytaniem jest pytanie o sposób rozliczenia nieważnych umów kredytu we frankach szwajcarskich. Obecnie w praktyce sądów zastosowanie znajdują dwie, wykluczające siebie teorie: teoria dwóch kondykcji i teoria salda. Obie z nich zakładają, że w razie unieważnienia umowy strony powinny zwrócić to co sobie nawzajem świadczyły. Różnica polega na sposobie rozliczenia tych świadczeń. 

Teoria dwóch kondykcji zakłada, że w procesie wytoczonym przez kredytobiorcę sąd rozstrzyga tylko w przedmiocie zwrotu świadczeń od banku na jego rzecz. Bank może dochodzić zwrotu kapitału wypłaconego kredytobiorcy poprzez podniesienie zarzutu potrącenia lub w osobnym postępowaniu o zapłatę. Zgodnie z teorią dwóch kondykcji, wskutek unieważnienia umowy kredytu powstają dwa osobne roszczenia (kredytobiorcy względem banku i banku względem kredytobiorcy), które powinny być oceniane odrębnie.

Teoria salda zakłada natomiast, że unieważniając umowę kredytu we frankach, sąd powinien porównać sytuację obu stron sporu w kontekście wysokości uiszczonych względem siebie świadczeń i orzec co do ich różnicy. Zgodnie z tą teorią roszczenia kredytobiorcy względem banku i banku względem kredytobiorcy powinny być oceniane łącznie, niezależnie od czynności procesowych podejmowanych przez banki.

Pewną wskazówką co do kwietniowego rozstrzygnięcia powyższej kwestii może być niedawny wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r. w sprawie o sygnaturze akt III CZP 11/20, w którym to sąd opowiedział się jednoznacznie za stosowaniem teorii dwóch kondykcji.

Kolejnym pytaniem, z którym borykał się będzie Sąd Najwyższy dotyczy kwestii przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału tzn. czy termin przedawnienia biegnie od chwili wypłaty kredytu, czy np. od chwili uprawomocnienia się wyroku unieważniającego umowę.

Ostatnie pytanie dotyczy możliwości dochodzenia przez bank tzw. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku unieważnienia umowy kredytu frankowego. Osobiście nie mam wątpliwości, że odpowiedź na to pytanie będzie przecząca. Szczegółowo na ten temat wypowiedziałem się w innym wpisie pt. WYNAGRODZENIE ZA KORZYSTANIE Z KAPITAŁU – czyli czym banki straszą frankowiczów?

Czy warto czekać z pozwem?

Dotychczasowa linia orzecznicza Sądu Najwyższego pozwala patrzeć na kwietniową uchwałę z optymizmem. W ostatnich latach, w wyrokach wydawanych w sprawach z tzw. umów frankowych, Sąd Najwyższy dawał do zrozumienia, że umowy te były konstruowane wadliwie. Trudno zatem oczekiwać, aby Sąd Najwyższy w kwietniu zmienił swoje zapatrywania i spojrzał łaskawszym okiem na kredyty waloryzowane kursem CHF. W mojej ocenie kwietniowa uchwała SN ma na celu ujednolicenie praktyki orzeczniczej sądów i usprawnienie orzekania w sprawach frankowych, a nie odwrócenie sprzyjającej kredytobiorcom koniunktury.

Mając na uwadze powyższe, zwlekanie z podjęciem działań przeciwko bankom będzie skutkować wyłącznie częściowym przedawnieniem się roszczeń i dłuższym postępowaniem sądowym. Po kwietniowej uchwale przewiduje się szturm frankowiczów na sądy, a co za tym idzie ogromne opóźnienia w rozpoznaniu nowo wniesionych spraw. Obecny czas rozpoznania sprawy w obu instancjach waha się od 1,5 roku do 2 lat. 

Czy warto czekać na ugodę z bankiem?

Obecnie brak przesłanek do twierdzenia, że banki po kwietniowej uchwale wyjdą do kredytobiorców z inicjatywą zawarcia ugody. Żaden z banków uczestniczących w sporach z frankowiczami nie podjął takiej decyzji na szczeblu zarządczym. Przyjmując jednak, że po kwietniowej uchwale banki będą zainteresowane ugodowym załatwieniem sporu, w moim przekonaniu pierwszymi do zawarcia ugody będą kredytobiorcy, którzy już złożyli pozwy przeciwko bankom. Jest to bowiem grupa, co do której bank ma interes w łagodzeniu sporu. Banki nie mają natomiast interesu w zawieraniu ugód z kredytobiorcami niezainteresowanymi sporem z bankiem.

Niezależnie od powyższego, wyczekiwane przez liczne grono kredytobiorców ugody, z całą pewnością nie będą mogły konkurować z korzyściami osiąganymi przez kredytobiorców w sądach. Za przykład może tu posłużyć propozycja KNF zakładająca usunięcie z umów powiązania z kursem waluty obcej i przeliczenie kredytu od nowa z zastosowaniem oprocentowania opartego o stosowany w kredytach złotowych WIBOR (zamiast korzystniejszego LIBORu). Kalkulacja umów frankowych, z uwzględnieniem wariantu proponowanego przez KNF, pokazuje jasno, że korzyść związana z ugodą na warunkach proponowanych przez KNF jest istotnie niższa niż przy odwalutowaniu kredytu lub unieważnieniu umowy w sądzie. Przykładowo przy kredycie na 400.000 zł różnica sięga blisko 145.000 zł w przypadku odwalutowania i blisko 175.000 zł w przypadku unieważnienia umowy kredytu CHF. Biorąc pod uwagę dotychczasową praktykę trudno spodziewać się, że warunki ugód proponowane przez banki będą korzystniejsze dla frankowiczów niż te zaproponowane przez KNF.

Masz pytania? Zadzwoń i umów się na bezpłatną poradę w przedmiocie Twojej umowy kredytu w CHF.

W dniu 16 października 2020 r. Prezes UOKiK wydał dwie decyzje nakładające na banki PKO BP oraz PEKAO S.A. kary finansowe sięgające blisko 62 mln złotych. Przyczyną nałożenia kar jest stosowanie w umowach frankowych niejasnych i nieprecyzyjnych postanowień dotyczących ustalania kursu stosowanego do waloryzacji świadczeń konsumentów.

W treści obu decyzji Prezes UOKiK wskazał min., że niezgodne z prawem i dobrymi obyczajami są praktyki banków odsyłające konsumentów do bankowych tabel kursowych, które w sposób jednostronny sporządzają w oparciu o kryteria niewymienione w umowie. To dobra wiadomość dla kredytobiorców frankowych i kolejny argument w sporach z bankami.

Decyzje Prezesa UOKiK z dnia 16 października 2020 r.

            W licznych rozmowach z Klientami posiadającymi kredyt we frankach (CHF) coraz częściej padają pytania dotyczące możliwości dochodzenia przez banki od kredytobiorców świadczeń pieniężnych tytułem wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w razie unieważnienia umowy kredytu. Klienci obawiają się represji ze strony banku w razie pozytywnego rozstrzygnięcia sporu przed sądem. Jest to efekt dezinformacji szerzonej wśród zainteresowanych przez osoby pozostające w bliskim związku z bankami, często reprezentujących je w sporach z frankowiczami. Osoby te twierdzą, że wskutek unieważnienia umowy kredytu frankowego bankowi będzie przysługiwać roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie przez Kredytobiorców z kapitału przez okres kredytowania. Twierdzenia te nie znajdują jednak żadnych podstaw zarówno w polskim porządku prawnym jak i w przepisach międzynarodowych i czynione są wyłącznie w celu zniechęcenia Kredytobiorców do wszczynania postępowań sądowych przeciw bankom.

Dlaczego roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału jest bezpodstawne?

            Po pierwsze, uznanie roszczeń banków za zasadne prowadziłoby do uzyskania przez nie korzyści z nieważnej czynności prawnej. Banki, mimo tego, że same redagowały i na szeroką skalę korzystały z niedozwolonych postanowień w umowach z konsumentami, osiągnęłyby cel czynności prawnej jakim jest zysk. Stanowi to oczywiste obejście prawa i jest sprzeczne z art. 5 k.c. tj. m.in. z zasadami współżycia społecznego.

            Po drugie, z powoływanego przez pracowników banków art. 405 Kodeksu Cywilnego nie sposób wywieść uprawnienia do domagania się przez banki wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Z brzmienia regulacji w/w przepisu:

„Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.”

wynika wprost, że bank wskutek ustalenia nieważności umowy zawartej z konsumentem nie może od niego żądać więcej aniżeli to co na jego rzecz świadczył tj. kwoty wypłaconego kredytu. Twierdzenie przeciwne musiałoby prowadzić do sytuacji, w której bank czerpałby zysk z nieważnej czynności prawnej co naruszałoby zarówno dobre obyczaje, jak również rażąco naruszałoby interesy konsumenta.

            Czysto hipotetycznie należy wskazać, że jedyną podstawą prawną, jaką banki mogłyby wskazywać uzasadniając swoje żądanie jest przepis art. 481 § 1 i 2 k.c. Roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału to nic innego jak roszczenie o zapłatę odsetek. Zgodnie z art. 359 § 1 Kodeksu Cywilnego odsetki należą się jednak wyłącznie wtedy, gdy wynika to z czynności prawnej bądź ustawy. Jeżeli umowa kredytu, na podstawie której kredyt został wypłacony została uznana za nieważną to i brak jest czynności prawnej na podstawie której bank mógłby sobie rościć prawo o zapłatę odsetek, inaczej wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Twierdzenie przeciwne prowadziłoby do wskrzeszenia nieważnej czynności prawnej (umowy) co wobec prawomocnego orzeczenia sądu jest niemożliwe.

            Po trzecie warto dodać, że roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału musiałoby podlegać rygorowi 3 letniego terminu przedawnienia (art. 118 Kodeksu Cywilnego) co czyni jego dochodzenie bezskutecznym wobec Kredytobiorców frankowych.

            Po czwarte konstrukcja wynagrodzenia za korzystanie z kapitału pozostaje sprzeczna z wykładnią art. 7 Dyrektywy 93/13/EWG, która wskazuje, że skutki unieważnienia umowy w związku z niedozwolonymi postanowieniami umownymi zawieranymi z konsumentami winny mieć efekt odstraszający dla nieuczciwego przedsiębiorcy. W wypadku uwzględnienia roszczeń banku rozstrzygnięcia sądów polegające na unieważnianiu umowy kredytów frankowych niewątpliwie nie zniechęcałoby banków do stosowania podobnych klauzul w przyszłości. 

            Po piąte, o czym banki zapominają najczęściej, jeżeli uznać by ich uprawnienie do żądania od Kredytobiorców wynagrodzenia za korzystanie z kapitału to analogiczne roszczenie musiałoby przysługiwać Kredytobiorcom. Nie sposób bowiem zaprzeczyć, że Kredytobiorcy spłacając kredyt przez 12, 13 lat oddali do dyspozycji banku niejednokrotnie kwotę przewyższającą wartość uruchomionego przez Bank na ich rzecz kredytu. 

Co na to instytucje państwowe?

            Podobnie sprawę oceniają Rzecznik Praw Obywatelskich, Prezes UOKiK oraz Rzecznik Finansowy. W opiniach wydanych w sprawie kredytów frankowych jednoznacznie stwierdzili, ze roszczenie banków o wynagrodzenie z tytułu korzystania z kapitału jest bezpodstawne i zmierza wyłącznie do zniechęcenia frankowiczów do wszczynania sporów sądowych. Podobnie wypowiedział się również Sąd Apelacyjny w Białymstoku, który w uzasadnieniu wyroku wskazał, że roszczenie banku skierowane do kredytobiorcy frankowego nie ma uzasadnienia w polskich i europejskich przepisach prawa. Poniżej linki do stanowisk RPO, Prezesa UOKiK i Rzecznika Finansowego.

Rzecznik Praw Obywatelskich

Rzecznik Finansowy

Prezes UOKiK